Wieści z Orlego Gniazda czyli kronika VI Rajdu im. Cz. Klimczyka – Karkonosze 2020

Wzgórze Chojnik

15.10.2020
Zimno, mokro i epidemia COVID w tle. Taka perspektywa nie skłaniała do wyjazdu, dlatego Czesław, patron naszego rajdu byłby zadowolony, że pomimo tych przeciwności zdecydowaliśmy się wyruszyć w Sudety.
Wyjeżdżając z Oświęcimia w czwartek o 6 rano obraliśmy kierunek na Świdnicę, a następnie Jawor, aby zwiedzić dwa spośród trzech obiektów z listy Światowego Dziedzictwa UNESCO na Dolnym Śląsku. Ewangelickie Kościoły Pokoju, bo o nich mowa, zbudowane w XVII wieku zaskakują konstrukcją, wykonaną z naturalnych materiałów: drewna, gliny i słomy, a nade wszystko zachwycają pięknym wnętrzem, które stopniowo odzyskuje blask dzięki wieloletniej renowacji.
Po południu zawitaliśmy do naszej noclegowej bazy w Orlim Gnieździe na obrzeżach Jeleniej Góry, u stóp wzgórza Chojnik – jednej z enklaw Karkonoskiego Parku Narodowego. Czytaj dalej

Banówka (Banikov) i Trzy Kopy – słowackie Tatry Zachodnie

Nasza grupa na Smutnej przełęczy

W sobotni poranek, jeszcze przed wschodem słońca wyruszamy do Zverovki u podnóża słowackich Tatr Zachodnich. Rohacką doliną dochodzimy do żółtego szlaku, gdzie zaczynamy podejście w stronę Przełęczy Banikowskiej, po drodze mijając Rohacką Siklawę. Część grupy wybiera trasę przez Rohackie Stawy, większość natomiast Doliną Spaloną (Spalena Dolina) kontynuuje podejście na Banikovske Sedlo (2040 m n.p.m.).

Podejście na przełęcz jest bardzo widokowe. Od samego początku Tatry otaczają nas ze wszystkich stron. Oprócz najbliższych, możemy podziwiać także odległe, w tym polskie szczyty: Ciemniak, Giewont, Kominiarski Wierch. Czytaj dalej

Przez Gorce i Beskid Sądecki – 10-14.08.2020

W drodze na Radziejową

Kilka wrażeń i refleksji z przejścia z plecakiem i namiotem z Rabki-Zdrój do Muszyny. Już sam cel się zmienił w stosunku do pierwotnego planu. Miała być Krynica, była Muszyna, ale to jest cały urok wędrowania bez zaplanowanych na sztywno miejsc noclegu i jak widać również miejsca docelowego. Przeszliśmy prawie 113 km w niecałe pięć dni. Dużo, niedużo ale co najważniejsze przyjemnie i w dobrym towarzystwie. Profil trasy znajdziecie na jednym ze zdjęć. Noclegi mieliśmy różnie, generalnie tam, gdzie wydawało nam się, że będzie przyjemnie i gdzie będzie się można w miarę dobrze wyspać. Było to na Polanie Fiedorówka w pasterskiej szopie, na Koziarzu i na Radziejowej na wieżach widokowych oraz na Hali Łabowskiej w namiocie. Dzienne przejścia od 17 do 30 km. Tyle faktów. Najważniejsze jest to, że wypoczęliśmy od codzienności, daliśmy sobie nawzajem możliwość spędzenia dobrze czasu na maszerowaniu, podróżowaniu pociągiem, dyskutowaniu, a także przebywaniu blisko natury w samotności więc i bliżej Boga. Czytaj dalej

Rysianka – relacja z wycieczki Koła PTT w Oświęcimiu – 12.07.2020

Na zboczach Rysianki

Bieżący rok jest ciągle nieprzewidywalny. Najpierw koronawirus zmusił nas do zawieszenia aktywności górskiej, a teraz pogoda, już nie po raz pierwszy przyczyniła się do przełożenia terminu wycieczki. Z jednodniowym poślizgiem w niedzielny poranek wyruszyliśmy w zaplanowaną trasę. Korzystając z mnogości szlaków z Żabnicy w kierunku naszego celu, czyli Rysianki, podzieliliśmy się na podgrupy, idące, w zależności od indywidualnych możliwości i chęci, różnymi wariantami. Trójka panów wybrała wariant najdłuższy z Małej Żabnicy przez Abrahamów i Romankę. Ja z żoną poszliśmy nieco krótszą drogą z Żabnicy Skałki przez Słowiankę i Romankę, gdzie zaczekaliśmy na goniącą nas trójkę, aby pozostałą część trasy iść już razem. Trzecia pięcioosobowa podgrupa wybrała najkrótszą trasę z Żabnicy Skałki przez Słowiankę wprost (czerwonym szlakiem) na Rysiankę, a następnie powrót (szlakiem zielonym) do Żabnicy Skałki. Czytaj dalej

Ciemniak – Koło Oświęcim w Tatrach Zachodnich – 4.07.2020

Nasza grupa na tle Tomanowego Wierchu

Pogoda w Tatrach zmienną jest, ale tym razem, chociaż była daleka od ideału, sprawiła nam mimo wszystko miłą niespodziankę. Kiedy wyruszaliśmy z Kir, lekki deszczyk studził nasz zapał, ale widząc naszą determinację dał za wygraną. Szybko odbiliśmy od dna Doliny Kościeliskiej, rozpoczynając mozolne podejście na Ciemniak. Tego dnia natura zafundowała nam prawdziwy spektakl teatralny. Czytaj dalej

Lubań (Gorce) i Pieniny Czorsztyńskie – 6.06.2020

Na szczycie Wdżaru

W sobotę, nieco po 7 rano, wyruszamy w drogę na przełęcz Snozka, nieopodal Kluszkowców, na pograniczu Gorców i Pienin. Pogoda dopisuje od samego rana. Parkujemy na przełęczy niedaleko obelisku zwanego organami Hasiora, które jednak nie zagrały dla nas na wietrze. Od samego początku towarzyszą nam piękne widoki.

Rozpoczynamy stromym podejściem na niewysoką, choć wyraźną górę Wdżar, będącą wygasłym wulkanem należącym jeszcze do Pienin. Chwila przerwy na zrobienie zdjęć i ruszamy dalej, nieco w dół przez łąki, a następnie stopniowo w górę zalesioną ścieżką na Lubań. Czytaj dalej